Dołącz do naszego stada! Już niebawem konkurs na Bethę!

środa, 3 lipca 2013

Nowa lwica! Powitajmy Loren!


Imię: Loren
Płeć: Lwica
Wiek: 2 lata
Stanowisko: Dowódca medyków
Charakter: Loren jest delikatną i spokojną lwicą. Każdy jej krok jest tak samo ostrożny, jak i pełny gracji. Najbardziej wyróżniającą się u niej cechą jest nieśmiałość. Mimo wszystko nie jest niezdarą, świetnie walczy. Bardzo ciężko jest się jej otworzyć przed innym lwem. Potrafi dusić w sobie zmartwienia całymi miesiącami. Matka nauczyła ją czegoś więcej, niż tylko czujność, lecz także miłość i poświęcenie dla innych. Zrobi wszystko, by tylko nikt z jej najbliższych nie cierpiał. Dla ukochanego lwa może zginąć. Wierna swoim postanowieniom, nie rzuca słów na wiatr.
Moce: Umiejętne posługiwanie się magią (w to wchodzi większość zaklęć). Blokada umysłu (jest odporna na czary, zaklęcia innych lwów, a także na czytanie w myślach). Uzdrawianie (jej pocałunki goją rany, a oddech zwalcza choroby itd). Tarcza ochronna (najczęściej tworzy ją z tego co w danym momencie znajduje się najbliżej; wody, liści, ognia, kamieni itd.). Niewidzialność (rzadko jej używa, jednak jej nieśmiałość powoduje, że przy niektórych lwach jest to często stosowana metoda unikania kontaktów, a czasem pomaga jej w polowaniach, lub samoobronie).
Partner: Brak, któż by ją chciał? Swoją drogą ona jest zbyt nieśmiała...
Potomstwo: Brak
Rodzina: Była jedynaczką. Matka i ojciec zmarli w tragicznych wypadkach.
Historia: Loren urodziła się w pokoju i zgodzie. Jednak kiedy tylko osiągnęła rok, życie zaczęło stawiać przed nią próby. Pewnego dnia jej ojciec wyruszył na polowanie i z niego nie wrócił. Potem... jakieś dwa miesiące później jej matka przypadkowo spadła ze skały, a jej ciało zostało sparaliżowane przez hieny. Loren nie potrafiła znieść tragicznych śmierci obu rodziców. W końcu postanowiła uciec z rodzinnego stada, gdyż kojarzyło się jej z bólem, śmiercią i nienawiścią. Długo wędrowała, aż w końcu znalazła Pridelands, gdzie przyjęła ją życzliwa alfa.
Właściciel: oluńcia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz