- Oto i twoja jaskinia. Rozgość się i w ogóle, już ci nie przeszkadzam. - Rzekłem patrząc z utęsknieniem w stronę wyjścia. - Później ktoś pokaże ci tereny, może to będę ja może Vivianne, to się okaże.
- Vivianne? - spytała lwica.
- Yhm, moja siostra, ona jest tu bossem, więc uważaj. - Odparłem.
- Zapamiętam to sobie. - Mruknęła do siebie i weszła w głąb jaskini. Odczekałem chwilę po czym wybiegłem na zewnątrz. Może teraz będę miał szansę na zostanie chwilę w samotności?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz