Stado? Czemu by nie...Samej będzie mi ciężko przeżyć.
- A więc...?- Lew się niecierpliwił.
- Dołączę.
- No dobra, ale powiedz mi coś jeszcze.
- Co chcesz wiedzieć?
- Jak masz na imię, bo mnie łaskawie nie poinformowałaś.
- Ahsoka.
- No i już wszystko wiem...
Poczułam jak ktoś zagląda mi do głowy, domyśliłam się, że to Lost. Szybko zablokowałam jego moc.
- Ej...
- Zapamiętaj, mnie nie czyta się w myślach.
- No dobrze.
- Pokażesz mi gdzie będę mogła spać i w ogóle...?
- Chodź.
Ruszyłam za lwem, po kilku minutach marszu Lost się zatrzymał.
<Lost?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz