-Hmm,ciekawe.-mruknąłem.
-Co jest takiego ciekawego?-zapytała,przyglądając mi się.Usiadłem.
-Ciekawe jest to,że stacjonujecie tu od zaledwie jednego dnia,a już wiesz co gdzie jest.-przychyliłem głowę z zapytaniu.-Nie uważasz,że to interesujące?-uniosłem brew mierząc ją wzrokiem.
-Owszem,interesujące.-przytaknęła i zamilkła.Westchąłem.
-Więc może mi wyjaśnisz,jakim toż sposobem ogarnęłaś cały ten kraj w jeden zaledwie dzień?-zapytałem.
-A możesz mi powiedzeć,czemuż to mówisz jak szlachcic jakiś?-zagadnęła,kończąc pytanie wysokim tonem.
-Nie rozmawiamy teraz na tenże temat.-rzekłem,ale trudno było mi powstrzymać uśmiech.
<Vivianne?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz