Zaśmiałam się cicho.
- Chodź... Em... - zmarszczyłam brwi.
- Force. - Odparł już spokojnie. Uśmiechnęłam się przyjaźnie.
- Więc, chodź, Force. Mam tu małe zapasy, Lost sam będzie musiał sobie coś upolować - wzruszyłam ramionami.
- Lost? - uniósł brew. Pokiwałam głową.
- Owszem, to mój brat.
- Zdążyłem już go poznać. - Przyjrzałam się dokładniej Force'owi. Był dobrze zbudowanym, przystojnym lwem. Nie wyglądał na biegacza, raczej na jakiegoś mięśniaka - w przeciwieństwie do mojego braciszka. Force wydawał się być odważny i pewny siebie.
- To cudownie, teraz poznasz mnie! - zawołałam radośnie. - Więc, jestem Vivianne, Lost jest moim starszym bratem, niedawno tu przybyliśmy. Nie mieliśmy zamiaru zakładać stada, ale chyba jednak tak postąpimy.
- Zajmujące. - Skwitował. Uśmiechnęłam się i wstałam.
- Dobra, dzisiaj zjemy obiad u mnie. - Zażartowałam. Drogę do jaskini przeszliśmy w milczeniu.
<Force?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz