Zmrużyłam oczy. Lew przyglądał mi się z lekkim uśmiechem.
- Dobra. Ostatecznie mogę ci powiedzieć. - Rzekłam urażonym tonem. - Ale pod jednym warunkiem.
- Jakiż jest to warunek?
- Odpowiesz mi na moje wcześniejsze pytanie. - Na mojej twarzy pojawił się wyzywający uśmiech.
- To się okaże. - Odparł jak zwykle pewny siebie.
- No więc, zdążyłam już odwiedzić Wielką Rzekę, rozmawiałam tam z pewną lwicą, nie wiem, może kłamała, ale ja jej uwierzyłam. Lost za to wybrał się na spacer po górach... No i zdał mi relacje, podobno jest tam pięknie. - Rozmarzyłam się na ułamek sekundy.
- A teraz ty. - Oznajmiłam w końcu.
<Force?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz